Chora płaca minimalna

Chora płaca minimalna

praca i współpraca Warto przeczytać

Ustalanie wysokości płacy minimalnej stanowi w Polsce wynik przetargu politycznego kolejnych rządów ze związkowcami i pracodawcami – twierdzi Rafał Trzeciakowski, ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Chora płaca minimalna

 

Wystarczy spojrzeć na okrągłe kwoty, ewidentnie niewynikające z dynamiki wskaźników gospodarczych: 2012 – 1 500 zł, 2013 – 1 600 zł, 2014 – 1 680 zł, 2015 – 1 750 zł; 2016 – 1 850 zł, 2017 – 2 000 zł, 2018 – 2 100 zł, 2019 – 2 250 zł. Ale nawet gdyby ten proces odpolitycznić, to i tak byłby problem. Dane publikowane przez GUS mają ograniczony zakres i częstotliwość.

Ostatni raz liczbę pracowników zarabiających płacę minimalną opublikował jedynie dla pracujących na umowach o pracę, i to za grudzień 2016 r. Po likwidacji Instytutu Ekonomicznego NBP brakuje kwartalnych raportów NBP o rynku pracy, przygotowywanych przez instytut i stanowiących dotąd ważne źródło informacji. Upolitycznienie płacy minimalnej powoduje, że rośnie ona w Polsce znacznie szybciej niż produktywność i wynagrodzenia.

Od wejścia do Unii Europejskiej w 2004 r. produktywność pracy wzrosła realnie o 42 proc., wynagrodzenia o 46 proc., a płaca minimalna aż o 87 proc. Tylko w trzech innych krajach UE różnica między wzrostem płacy minimalnej a produktywnością była większa. Na tle poziomu wynagrodzeń, płaca minimalna jest w Polsce wysoka, przez co obejmuje większy odsetek pracowników niż w innych krajach i może mieć większy negatywny wpływ na zatrudnienie. Jakieś lekarstwo? Po pierwsze, odpolitycznienie płacy minimalnej.

Obecna sytuacja, podobnie jak w Bułgarii, Czechach, Estonii, na Litwie i Słowacji uniemożliwia racjonalne wykorzystanie tego instrumentu polityki gospodarczej. I dwie możliwości: albo oprzeć ten wskaźnik na analizach, co pozwoliłoby realizować konkretne cele polityki socjalnej, albo całkowicie zrezygnować z płacy minimalnej na rzecz pomocy najmniej zarabiającym poprzez obniżenie ich opodatkowania, które jest wysokie, oraz lepszą koordynację systemu podatkowego i pomocy socjalnej, żeby zlikwidować „pułapki bezrobocia”.

 

Artykuł powstał dzięki portalowi Opinie Gowork
 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o